Stowarzyszenie Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka w Swarzędzu                 Facebook_Swarzędz   FaceBook_Kobylnica  YouTube_WTZ  Skype_WTZ
style="border: 2px solid ; width: 32px; height: 32px;" alt="Skype_WTZ" src="images/ikonskype.jpg">


Sprawozdanie      Statut       Zarząd      KRS       RODO  

koronawarsztaty

Aktualności / Wydarzenia

ZAPRASZAMY DO UDZIAŁU W LICYTACJI

ŚRODKI ZE SPRZEDAŻY SAMOCHODU AUDI Q7 6.0 V12 TDI QUATTRO
POMOGĄ NAM ZAKUPIĆ AUTO DO PRZEWOZU DZIECI I OSÓB
Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIAMI NA REHABILITACJĘ I TERAPIĘ
ORAZ WSPOMÓC ICH USPRAWNIANIE.
LICZYMY NA PAŃSTWA!


LINK DO FILMU:
https://youtu.be/usm0VYucqik

LINK DO AUKCJI ALLEGRO
https://allegro.pl/ogloszenie/audi-q7-6-0-v12-tdi-quattro-500-km-11105605501
Licytacja

„Akademia Muzyczna- Podróż z polską piosenką”
w ramach projektu „Co słychać? Grajmy razem”

Wtorek 21 września w naszym warsztacie był dla nas bardzo radosny. Nasz warsztat stał się na chwilę salą koncertową za sprawą studentów Akademii Muzycznej z Poznania. Studenci pod opieką Pani Magdaleny Andrys.
Przy brzmieniach muzyki poważnej w połączeniu z pięknym wokalem przeważała polska muzyka estradowa. Byłem mile zaskoczony jak ładnie brzmi melodia rozrywkowa wykonana na instrumentach. Muzykowanie rozpoczęliśmy od „Małgośki” Maryli Rodowicz w chóralnym wykonaniu. Następny utwór to poważniejszy klimat, chwila zastanowienia nad życiem, bo jak mówi tytuł ważne są „Dni, których nie znamy” Marka Grechuty.  Próbowaliśmy jeszcze wspólnie śpiewać znane utwory Wojciecha Młynarskiego, Majki Jeżowskiej i wiele, wiele innych. W czasie występu poznaliśmy instrumenty, każdy z nich został omówiony i pokazany. U każdego studenta można było zobaczyć wielkie serce oddane muzyce. Skrzypaczka mówiła o sobie, że nie rozstaje się z instrumentem od 7 roku życia. Poznaliśmy takie instrumenty jak: kahon- instrument perkusyjny pochodzący z Hiszpani, skrzypce, gitara akustyczna, flet poprzeczny, keyboard. Nauczyliśmy się rozpoznawać podstawowe 4 głosy a są nimi od najwyższych parti: sopran, alt, tenor, bas. Bardzo dziękujemy Pani Magdalenie Andrys oraz  Studentom za to, że zaprezentowali nam różne ciekawe instrumenty, mogliśmy wspólnie cieszyć się muzyką, zagrać razem na bum-bum rurkach i za to, że wprowadzili nas w wspaniały nastrój radości. Każdy z artystów otrzymał w podziękowaniu drewnianego Aniołka a Agata Kiejdrowska uczestniczka warsztatu powiedziała kilka słów o przedstawieniu. Nadmieniła, że muzyka uwrażliwia i jest pełna zadumy i emocji. Muzykowanie z Akademią to dowód na to, że możemy być szczęśliwi tam gdzie jest muzyka.

Autor: Michał Ogoniak



„Poznajmy się lepiej- Przemysław Szuman”

Kolejny artykuł z cyklu "Poznajmy się lepiej", jest poświęcony Przemkowi Szumanowi, który jest w naszym warsztacie od dawna. Pamiętam mojego kolegę zawsze uśmiechniętego i wesołego, uczynnego, wrażliwego i  życzliwego dla wszystkich. Jest bardzo pracowity i  lubi pomagać słabszym. Odznacza się takimi zdolnościami jak: pięknie rysuje i maluje, nie straszne są dla niego druty, igły czy maszyna krawiecka. Lubi przebywać w pracowni gospodarstwa domowego i pomagać w  przygotowaniu posiłków,  smakołyków, chętnie sprząta, robi zakupy i przy tym często żartuje.  Słucha muzyki tanecznej a najbardziej lubi muzykę typu Disco Polo, do której nieźle tańczy na okolicznościowych imprezach. Jego pasją są podróże rowerowe, dlatego jak tylko pogoda pozwala, to do warsztatu przyjeżdża na rowerze. Uważam, że ciężko znaleźć tak zaradnego człowieka jakim jest Przemek. Zawsze wszędzie go pełno. Służy na mszach świętych jako ministrant robiąc to z wielkim zaangażowaniem.  Czasem zagra rolę teatralną w przedstawieniu jak zawodowy aktor i robi to z wielką przyjemnością. Lubi z ludźmi rozmawiać i obdarzać ich uśmiechem obdarzać. Bywa, że często również się denerwuje i na pewno z tym się źle czuje. Jednak mimo trudności z jakimi się zmaga, z radością wszystkim pomaga. Przemek to niesamowita osoba, którą najlepiej poznać osobiście. Cieszy się uznaniem i ogromną życzliwością wśród uczestników i terapeutów.

Autor: Mirosława Penczyńska


„Wycieczka do Uzarzewa”

Dobrze, że pandemia choć trochę odpuściła i jest możliwość cieszyć się w miarę normalnym życiem.  Można korzystać z wyjazdów na wycieczki, chodzić do kina, teatru lub cieszyć się pięknem przyrody,  która zachęca nas do spacerów na świeżym powietrzu. 15 września mieliśmy okazję wybrać się na wycieczkę jednodniową do Uzarzewa. W tym dniu, była piękna słoneczna pogoda, dzięki której podziwialiśmy przyrodę, spacerowaliśmy po pobliskim parku znajdującym się przy Muzeum „Myślistwa i Łowiectwa”. Muzeum powstało w 1977 roku a Uzarzewo, to piękna wieś położona w Wielkopolsce. Znajduje się tu park, który w ostatnim czasie przyciąga Wielkopolan i nie tylko. Zwiedzając muzeum z przewodnikiem, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy dotyczących zwierząt, które tam się znajdują jako eksponaty. Teraz już wiemy, że jedna z sal znajdujących się w muzeum, została odbudowana w 2010 roku a wnętrze ma niesamowity urok.Jest tam pełno obrazów, antyków, kominków, żyrandoli i wiele innych, których nie można dotykać ale za to podziwiać. Zwiedzając muzeum, można sobie wyobrazić, że jest się wśród dzikich zwierząt, które swoim wyglądem budzą podziw wśród zwiedzających. Szkoda tylko, że nie można usłyszeć odgłosów tych pięknych okazów natury. Uważam, że świat zwierząt i ptaków jest bardzo piękny i bogaty. Po zwiedzeniu muzeum i spacerze w parku, udaliśmy się na poczęstunek do Hotelu „Ossowski” w Kobylnicy. Zjedliśmy tam pyszny posiłek, wypiliśmy kawę. Był to wspaniały dzień na zakończenie lata. W imieniu kadry i uczestników Stowarzyszenia, pragnę jeszcze raz gorąco podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do tego, aby nasze życie było piękniejsze i bogatsze. Jesteśmy bardzo wdzięczni naszym Darczyńcom i Przyjaciołom, za okazywane dobro płynące z serc.

Autor: Agata Kiejdrowska


"Anielski wypoczynek w Pustkowie"

Ze środków finansowych Warsztat Terapii Zajęciowej zorganizował wycieczkę nad morze. Nasi opiekunowie, którzy z nami przebywają na co dzień znają nasze możliwości i dzięki temu mogliśmy bardziej wypocząć i więcej zobaczyć. W dniach od 9 do 11 września  większość z nas wybrała się na trzydniową wycieczkę nad morze do Pustkowa. Mieszkaliśmy w pięknym ośrodku wczasowym położonym wśród zieleni. W okresie letnim na terenie ośrodka, dzieci mogą korzystać z kąpieli w basenie zewnętrznym, który tam się znajduje. Byliśmy zakwaterowani w pięknych dwu i trzyosobowych pokojach z balkonem, aneksem kuchennym, łazienką. Kto odważny, mógł korzystać z kąpieli w morzu, ponieważ słoneczna pogoda do tego zachęcała. W czasie naszego pobytu w Pustkowie zażywaliśmy kąpieli słonecznych a przede wszystkim oddychaliśmy świeżym morskim powietrzem. Podczas pobytu dużo spacerowaliśmy a w przerwie odpoczynku słysząc szum fal piliśmy kawę, objadaliśmy się ciastem, goframi i lodami. Bardzo ciekawie słuchało się opowiadania o kościele w Trzęsaczu, który znajdował się w okolicy i kiedyś był oddalony o prawie 2 kilometry od morza. Dowiedziałam się, że Kościół pod wezwaniem św. Mikołaja został zniszczony przez morze a ostatnie nabożeństwo odbyło się 2 marca 1874. Nad morzem można było sobie kupić pamiątkę z Pustkowa w postaci magnesików, kubków, pocztówek i innych gadżetów przyciągających turystów.  Te trzy dni spędzone nad morzem, to wspaniała uczta dla ciała i dla ducha, bo piękna przyroda i szum morza daje nam energię na cały rok. Jestem bardzo zadowolona z tego wypoczynku i myślę, że inni też. Wycieczka nad morze była dla nas prawdziwym oderwaniem od rzeczywistości i sprawdzianem naszej kondycji psychicznej i fizycznej, co jest dla nas bardzo ważne. Choć sezon wakacyjny już się skończył, to można było zobaczyć bardzo dużo ludzi spacerujących nad morzem. W imieniu moich kolegów i koleżanek pragnę serdecznie podziękować Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie za pomoc w sfinansowaniu wycieczki a naszym Terapeutom za opiekę. Cieszę się, że mogliśmy wykorzystać piękną pogodę i wspólnie przeżyć tę przygodę razem.
Pustkowo
Autor: Agata Kiejdrowska


“Albania i jej tajemnice”

W poniedziałkowe przedpołudnie 6 września  udaliśmy się do Biblioteki Publicznej w Swarzędzu na kolejne spotkanie ze znanym nam podróżnikiem Andrzejem Pasławskim. Pan Andrzej jest wielkim pasjonatem odkrywania piękna mniej znanych części świata. Tym razem zaprosił nas do Albanii, w której  bywał wielokrotnie.
Z ogromnym zainteresowaniem słuchaliśmy opowiadania jak wygląda tam życie. W tym kraju bywa bardzo często i jak sam przyznaje zna jej tajemnice i chętnie się z nimi dzieli. Albania ma 3, 5 miliona mieszkańców, większość kraju położona jest na rozległym terenie górskim, płaci się walutą zwaną “lekami”. Godłem Albani od 31 lipca 2002 roku jest Czarny Dwugłowy Orzeł. Na całym obszarze kraju były budowane przez więźniów bunkry. Powstało ich kilkadziesiąt tysięcy i miały służyć wszystkim obywatelom jako schronienie. Bunkrów już się nie buduje ale budowle pozostały i są atrakcją. W kraju dominuje wiara muzułmańska ale ludzie tam żyjący są bardzo życzliwi i otwarci na gości. Kobiety są bardzo szanowane i trzeba uważać, żeby przypadkiem nie nadepnąć Pani na stopę, gdyż może to się skończyć karą a prawo w tym kraju jest bardzo surowe. Przestrzega się tam prawa inaczej niż w Polsce. Dla przykładu, gdy zginie jeden członek rodziny, to pozostali mają prawo pomścić zmarłego.  Zabójca ma prawo być na stypie w domu, gdzie jest bezpieczny i  wtedy jest traktowany jak rodzina ale po przekroczeniu drzwi może stracić życie. W momencie wojny i przyjazdu ważnej osoby z innego państwa, ustala się święto i od tego czasu panuje zawieszenie broni. Owce, kozy oraz muły, to tamtejsze zwierzęta a mleko kóz oraz owiec służy do wyrobu serów. Sery są tak wyrabiane, że każde gospodarstwo ma inny smak przez dodawanie różnorodnych ziół. Na targu ulicznym znajdziemy ryby, kosmetyki czy obuwie. Czasem, by znaleźć nowe  buty, to spędzamy 2 godziny szukając pary. Prawo drogowe nie istnieje, gdyż główną zasadą jest to, że im większy samochód tym więcej może. Bardzo kręte, ciasne drogi górskie, pozwalają na jazdę 7 km na godzinę. Czasem bywa tak, że chcąc przejechać trasę sami budujemy drogę z kamieni. Religia, to 12% katolicy a w większości- islam. Wchodząc do meczetu zdejmujemy buty  obracając je podeszwami do góry i tym samym oddajemy cześć Allachowi. Wystrój meczetu jest skromny. 18 lat temu Papież Polak odbył podróż do kraju Matki Teresy z Kalkuty. Zastrzegł sobie, że przyjedzie wraz z Matka Teresą, która w tym kraju była skazana na śmierć. Powodem była ucieczka w wieku 18 lat z Albanii a niegdyś prawo było surowe. Obecnie Albańczycy szczycą się tym momentem i miłosiernym rozwiązaniem problemu przez Papieża. Jadąc dalej, naszym oczom ukaże się niesamowity krajobraz wodospadów i wód, w których zażywano kąpieli. Urzekły mnie zdjęcia rzeźb wyżłobionych przez wodę w kamieniu wapiennym. Jak  dobrze było wrócić do Biblioteki Publicznej w Swarzędzu po 1,5 roku przerwy. Bardzo nam miło uczestniczyć w spotkaniach z ciekawymi ludźmi, którzy odkrywają przed nami ciekawe zakątki świata jak Pan Andrzej Pasławski. Serdecznie dziękujemy również Pracownikom biblioteki za zaproszenie na prelekcję. Czekamy na kolejne interesujące wydarzenie.        Albania  Autor: Michał Ogoniak


"Zapach słonej wody"

 
Wakacje, to piękny i radosny czas dla każdego z nas. W tym czasie upajamy się pięknem przyrody,  cieszymy się długim dniem, zapachem kwiatów, słońcem, wyjeżdżamy nad morze, w góry lub nad jeziora. Jak co roku,  sierpień jest dla naszego Stowarzyszenia miesiącem, w  którym od 14-stu lat dzięki hojności naszych sponsorów, wyjeżdżamy na turnus zdrowotno-wypoczynkowy do Darłówka. Mieszkaliśmy w budynku firmy BALTIC-RESORT. Mamy tam możliwość skorzystania z zabiegów rehabilitacyjnych oraz powietrza morskiego. Na naszych twarzach gościł cały czas uśmiech, ponieważ piękna pogoda zachęcała nas do codziennych spacerów brzegiem morza. Mogliśmy również poczuć ciepły piasek pod stopami i doznać naturalnego masażu nóg a morskie fale niczym muzyka zachęcały nas do relaksu. Dla bardziej odważnych była kąpiel w morzu. Ciekawą atrakcją Darłówka jest również rozsuwany most, piękne molo i latarnia morska. Znajduje się tam również port, przez który przepływają wycieczkowe statki o nazwie "Król Eryk I” i „Unikus”. Oba są bardzo ładne a  dzięki nim można zobaczyć bezkres morza i jego wielkość. Podczas rejsu, statek płynie zgodnie z warunkami jakie panują na morzu i jest to piękne uczucie. Mogliśmy pójść do kawiarni na pyszne lody i wypić dobrą kawę. W  tym nadmorskim mieście jest też Kościół pod wezwaniem św. Maksymiliana Marii Kolbe. Odpust w tej parafii odbywa się 15 sierpnia. Jak co roku,
z niecierpliwością oczekujemy na upragnione wakacje w Darłówku, by nabrać sił i nałykać się jodu. Każdego dnia budziły nas głosy mew i innych morskich ptaków. Ich głosy, śpiew są bardzo wyraziste i nie da się ich z niczym porównać. Cieszymy się, że tegoroczne lato, mimo pandemii udało się nam tak wspaniale spędzić. Będziemy ten wyjazd długo wspominać i z całego serca pragniemy podziękować Władzom samorządu gminy i powiatu a Stowarzyszeniu za zorganizowane tego pięknego wyjazdu.
Darłówko 2021
Mirosława Penczyńska


"Poznajmy się lepiej- Agata Kiejdrowska
"Agata K.

Agata jest moją wierną i oddaną przyjaciółką. Wspiera mnie i pomaga w różnych sprawach. W Warsztacie Terapii Zajęciowej jest od samego początku. Pomimo sprzężonej niepełnosprawności jest osobą pogodną, zawsze modnie ubraną, wyczesaną i życzliwą dla wszystkich. Bardzo lubi poznawać nowych ludzi. Namiętnie czyta prasę w brajlu a także uczestniczy regularnie w mszach świętych czytając pismo święte. Pięknie przemawia z okazji różnych okoliczności. Pomaga jak potrafi i jest lubiana przez wszystkich. Czasem mam wrażenie, że jest trudna do rozwikłania, taka tajemnicza, zagadkowa. Bardzo ją kochamy i do śpiewania zachęcamy. Agata kiedyś obawiała się śpiewać ale teraz robi to z wielką przyjemnością. Pisze również dużo artykułów na komputerze, są jej wielką pasją. Agatę poznałam w szkole dla niewidomych w Owińskach, gdzie byłyśmy razem w jednym internacie. Agata po siódmej klasie przeniosła sie do Lasek, by tam kontynuować swoją edukację i zdobyć zawód ślusarza maszynowego. Przez wiele lat pracowała w domu dla Spółdzielni „Simpo” wytwarzając klamerki do bielizny. Pomimo długiej przerwy nasza znajomość przetrwała do dziś. Dla mnie świat bez Agatki byłby smutny i szary.

Autor: Mirosława Penczyńska


„XIX IGRZYSKA SPRAWNYCH INACZEJ W SWARZĘDZU”


17 lipca  po rocznej  przerwie  spowodowanej przez pandemię obiekty sportowe  Swarzędzkiego Centrum  Sportu i Rekreacji ożyło naszymi zmaganiami sportowymi.  Każdy z nas niecierpliwie oczekiwał tego dnia a gra „fair play”,  to jest podstawa naszej olimpiady. Na olimpiadę przyjechali do nas goście z różnych placówek:  Drzązgowa, Murowanej Gośliny, Owińsk, Puszczykowa.  Niektórzy poczuli się przez moment jakby byli na Igrzyskach w Tokio.  Przybyłych  na  stadion  przywitała Pani  Barbara  Kucharska  przewodnicząca Stowarzyszenia Przyjaciół  Dzieci  Specjalnej  Troski  im.  Leszka  Grajka  w  Swarzędzu oraz nasza Swarzędzka Orkiestra Dęta, która tuż przed zawodami zagrzewała do zmagań sportowych. Zapłonął znicz i został odśpiewany hymn, po czym  nadszedł czas 
na rozgrzewkę i rywalizację.  Imprezę wspólnie otworzyli członek Zarządu Powiatu w Poznaniu Antoni Kalisz oraz Burmistrz Miasta i Gminy Swarzędz Marian Szkudlarek.  Obecni  goście jak i kibice dopingowali naszym poczynaniom sportowym. Olimpijczycy musieli zmierzyć się z dwudziestoma konkurencjami o różnej skali trudności. Oprócz takich konkurencji jak biegi, nordic walking, rzut piłką lekarską, jazda na rowerze, strzelanie na bramkę, wędkarstwo czy wioślarstwo. Zawodnicy pod opieką Swarzędzkiego Kurkowego Bractwa Strzeleckiego mieli  również okazję  sprawdzić swoje umiejętności strzeleckie.  Było wiele atrakcji, bo na stadionie było można obejrzeć z bliska wóz strażacki i porozmawiać ze strażakami, czy przymierzyć część ich stroju. Ważne aby sport, który jest rehabilitacją sprawiał nam radość. Medale, nagrody,  puchary i dyplomy dla drużyn dopełniły całości a my pełni nadziei czekamy na kolejne spotkanie za rok. Naładowani pozytywną energią wróciliśmy do domu. Będziemy miło wspominać to wydarzenie i pragniemy za nie wszystkim przygotowującym zawody bardzo serdecznie podziękować, bo był to dla nas kolejny wspaniały i radosny dzień. Pragnę  wyrazić słowa podziękowania za organizację i wsparcie imprezy sponsorom, bo trzeba docenić ludzi za ich dobro i serce nam okazywane.
Olimpiada 2021
Autor: Michał Ogoniak, Mirosława Penczyńska



ANielskie Śpiewogranie 2021

„Dobra rada”Mirka P.

Dobrą radę mam.
Pomyśl czasem człowiecze, że
przez własną głupotę zdrowie ci uciecze.
Więc od igły nie uciekaj i nie zwlekaj tylko się szczep.

Ten kto się nie szczepi, to do niego wirus się przyczepi.
Zdrowie ci zabierze i wiadomo, gdzie cię wywiezie.
Wiec na co czekasz i po co zwlekasz,
zaszczep się jak najprędzej,
taka jest moja dobra rada i zrób to czym prędzej.


Autor: Mirosława Penczyńska




„Muzyka jednoczy”
 

W piątkowy poranek 16 lipca br. po raz drugi muzyka bębniarska zagościła w nasze progi. Prowadzący warsztaty muzyczne Pan Rafał Ławski jak zwykle oczarował nas  muzyką. Melodia wydobyta z bębnów stała się dla nas czarodziejska, bo poczuliśmy klimat muzyczny zajęć. Pan Rafał powiedział słowa, które zapadły mi w pamięci, że „muzyka jednoczy, uspokaja i daje radość”. Dzień przed zmaganiami sportowymi udało nam się odpędzić deszcz afrykańskimi rytmami. Potrafimy już odróżnić nawet bębny, bo dowiedzieliśmy się, że są dwa rodzaje,  które do tej pory poznaliśmy. W jeden uderzamy w membranę pałeczką a drugi rytm możemy wybić ręką. Tym razem, by zobaczyć współbrzmienie bębnów z   innymi instrumentami przywiezione zostały: „krowi dzwonek górski” oraz „dzwoneczeki pasterskie”.  Bardzo ważne jest aby w grze na instrumencie panować nad rękami. Odgrywa tu też ważną rolę nasz słuch, który pomaga powtórzyć zadanie. Dużym plusem jest brak zasilania aby wydobywać głośną muzykę z tych instrumentów. Lekcja pokazała szacunek do muzyki, samych siebie oraz do innych ludzi oraz wiarę we własne możliwości. Kiedy jestem w domu, to miło usłyszeć charakterystyczne brzmienie  Pana Rafała, gdyż mieszka w okolicy. Już nie mogę doczekać się kolejnych warsztatów muzycznych po wakacjach.Bebny 2
Autor: Michał Ogoniak


“Poznajmy się lepiej”- Marlena Fiut

Kolejny odcinek cyklu “Poznajmy się lepiej’ pragnę poświęcić koleżance, która  zazwyczaj jest  wesoła. Każdego dnia w warsztacie ma inny zamierzony cel.
Mówi:  “dziś będę malowała albo dziś będę lepiła z gliny”. Tą osobą jest  Marlena Fiut. Bohaterka  jak każdy z nas rozwija swoje umiejętności  w każdej pracowni. Podejmuje próby wykonania zadań, o które zostanie poproszona. Choć każdy zna jej słowa : “nie chce mi się ‘, “nie potrafię”, “nie mam ochoty tego robić”, lecz po chwili zwątpienia, zachęcona przez instruktorów podejmuje kolejną próbę wykonania zadania. Jest roześmiana i pełna energii. Lubi  prezenty w postaci biżuterii, kosmetyków  a także torebki. Marlena , tak jak każda pani lubi  elegancko wyglądać. Muzyka i taniec jest dla Marleny lekiem na smutne chwile. Przy współpracy z nami napisała   o sobie i o tym co lubi robić do czasopisma “ Filantrop”, a tym samym można powiedzieć, że koleżanka jeśli tylko będzie miała ochotę napisać  krótki tekst i umieścić go na łamach gazety, przy korekcie  uzyska zawsze naszą  pomoc. Obdarowywanie  wykonanymi przez siebie kartkami  okolicznościowymi sprawia   jej radość, tym bardziej jak czyni to dla koleżanek i kolegów z warsztatu oraz kadry. Wiem, że Marlena kocha wycieczki nad morze  i  po  wyprawie  lubi wypocząć przy ognisku. zawsze miło to wspomina i w rozmowach często mówi o wakacjach w Darłówku. Jest chętna do pomocy, z radością pomaga mamie w domu. Życzliwa przyjaźń Marleny, którą wszyscy  cenimy  jest dla mnie przykładem tego iż przyjaciel to osoba, której można zaufać. Nigdy nikt z uczestników naszego warsztatu  złego słowa nie usłyszał od Marleny.
Marlena 20.07.2021
Autor: Michał Ogoniak


„Poznajmy się lepiej- Michał Ogoniak”

W artykule z cyklu "Poznajmy się lepiej" prezentujemy sylwetki swoich kolegów i koleżanek należących do Stowarzyszenia Przyjaciół Dzieci Specjalnej Troski im. Leszka Grajka
w Swarzędzu oraz uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej.  Bardzo się cieszę, że nasze artykuły zamieszczone są w "Filantropie". Jest to czasopismo mówiące o osobach niepełnosprawnych i z wielką radością opiszę osobowość Michała Ogoniaka, którego bardzo lubię i cenię za długoletnią przyjaźń i życzliwość. Moja znajomość z Michałem rozpoczęła się w 2009 roku i trwa do dziś.  Tak naprawdę, znałam Go już wcześniej ale krótko, gdy uczestniczył w wydarzeniach organizowanych przez Stowarzyszenie. Mój kolega zmaga się z czterokończynowym porażeniem i porusza się na wózku. Ostatnio opisywał dziesięcioletnią działalność Warsztatu Terapii Zajęciowej, w swoim artykule i zacytował takie piękne hasło, które moim zdaniem, jest Jego mottem do dziś. Brzmi ono tak: "Carpe Diem" czyli- Chwytaj dzień.  Mimo swojej niepełnosprawności, jest bardzo aktywny a na Jego twarzy zawsze gości uśmiech. Lubi pisać artykuły do  "Filantropa" a przez jakiś czas pisał również wiersze. Udziela często wywiadów w Swarzędzkiej Telewizji Kablowej. Tworzy również audycje poświęcone osobom Niepełnosprawnym. Brał udział w takich programach telewizyjnych jak: "Dogoterapia" oraz "Przełamywanie barier przez osoby niepełnosprawne”, w którym chodziło o pokazanie schodołazu, który ułatwia Michałowi zjazd wózkiem ze schodów. Dzięki temu urządzeniu, nasz kolega może się codziennie spotykać z nami i cieszyć się każdym dniem spędzonym wśród swoich przyjaciół. Celem tych audycji, było pokazanie życie osób niepełnosprawnych. Te programy były emitowane w zaprzyjaźnionej z nami Swarzędzkiej Telewizji Kablowej. Michał na początku swojej pracy z nami, pasjonował się tkaniem gobelinów w pracowni krawieckiej.  Bardzo chętnie przyjeżdża do Warsztatu i cieszy się każdym spędzonym dniem z nami. Bardzo kocha muzykę i sprawia Mu to ogromną  przyjemność, że może wykonywać utwory znanych i lubianych przez siebie artystów. Odznacza się życzliwością i serdecznością do wszystkich. Lubimy wspólne rozmowy na tematy dotyczące artykułów i wydarzeń związanych z Warsztatem. Bardzo chętnie dzieli się ze mną swoimi sukcesami, które przynosiły  radość w czasie rehabilitacji indywidualnej wykonywanej w domu. Przez długie lata, pełnił służbę ministranta w Kościele Matki Bożej Miłosierdzia na osiedlu Kościuszkowców w Swarzędzu. Służba przy Ołtarzu w Jego odczuciu była powołaniem. Z radością brał udział w corocznych festynach organizowanych przez naszych kolegów i koleżanki z zaprzyjaźnionych z nami Stowarzyszeń. Dzięki temu, ma wielu przyjaciół, z którymi utrzymuje kontakty do dziś. Jest bardzo wrażliwy i według mnie, odznacza się dużą inteligencją i odpowiedzialnością za to, co robi. Michał ma na pewno dobre i złe chwile w swoim życiu, ale jest bardzo kochany. Jestem bardzo zadowolona,  że po tak długiej przerwie spowodowanej pandemią, mogę być razem z nim w pracowni komputerowej. Jest mi z Nim bardzo dobrze i myślę, że Jemu ze mną też. Drogi Michale! Pozdrawiam Ciebie bardzo serdecznie i obiecuję Tobie, że nasza przyjaźń będzie trwała tak długo, jak tylko będzie to możliwe.
Michał O 09.07.2021
 Autor: Agata Kiejdrowska


“Dar z serca od Przyjaciela”

„Uszczęśliwianie jest największym szczęściem
ale również doznawanie wdzięczności to radość”

Powyższy cytat, to szczera prawda, bo przekonaliśmy się o tym
po raz kolejny, gdy podjechał pod nasz Warsztat piękny pojazd. Wspierający nas od lat Bohater artykułu zrobił nam ogromną niespodziankę podarowując samochód na szczytny cel.
30 czerwca odbyło się podpisanie aktu notarialnego ofiarowania daru a następnego dnia prezent dotarł do nas. Wszyscy uczestnicy byli niesamowicie zaskoczeni, gdy przed warsztatem pojawił się samochód od naszego Darczyńcy, który zostanie poddany licytacji. Dochód będzie wykorzystany na wyposażenia ośrodka do rehabilitacji. Jesteśmy ciekawi, jak będzie przebiegała licytacja i zachęcamy Wszystkich do udziału w niej. Należy wspomnieć, że to  nie jedyna pomoc Państwa Anny i Roberta Gucze z firmy „DOPPIEK”, którzy wspierają nas od 16 lat. Dobrze mieć takich Przyjaciół o wielkim sercu.
1. Samochód Dar
Autor: Michał Ogoniak

"Spotkanie z przyjaciółmi"

Wdzięczność, to dobro wypływające z serca, to okazanie zrozumienia i wsparcia.
We wtorek 15 czerwca w naszym Warsztacie odbyła się bardzo ważna uroczystość.
Na zaproszenie Pani Basi Kucharskiej, która kieruje Stowarzyszeniem a przede wszystkim pełni rolę Matki, przybyli do nas przyjaciele, którzy przez lata wspierają naszą działalność przez cały rok oraz okazują nam wsparcie w trudnych sytuacjach. W czasie pandemii Koronawirusa, odbył się remont naszego Warsztatu. Remont warsztatu Terapii Zajęciowej został sfinansowany ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w 80% poprzez Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie i ze środków Stowarzyszenia 20%. Pomoc w  remoncie zaoferowały:  Spółdzielnia Mieszkaniowa w Swarzędzu  pomoc techniczną i koordynację prac, Firma UTAL,  Firma DACHPOL i  Firma FABO. Remont wykonały: Firma MIROX, Firma Jerzego Kędziory, Firma Piotra Jastrzembskiego oraz Firma Kaczmarek. W poprzednich latach Firma BLUM unowocześniła pracownię gospodarstwa domowego, salę rekreacyjną, komputerową i sfinansowała wymianę części okien. Uroczystość rozpoczęła się powitaniem przez Panią Basię, przybyłych na spotkanie gości i podarowaniu im upominków w postaci dyplomów, książeczek oraz aniołków wykonanych przez nas ręcznie. W czasie uroczystości niektórzy z naszych gości, wyrazili swoją życzliwość w stosunku do nas  i wsparli nas dobrym słowem. Cieszy nas fakt, że są wśród nas ludzie, którzy  okazują nam dobre serce i zrozumienie. Po oficjalnej części spotkania przyszedł czas na okazanie wdzięczności w postaci programu muzycznego przygotowanego specjalnie na tę okazję. Rozpoczęliśmy piosenką „Oto jest dzień” a następnie wykonaliśmy „List do Świata” Andrzeja Sikorowskiego oraz „Tolerancja” Stanisława Sojki. Po spotkaniu pełnym radosnych wrażeń, nasi goście zwiedzili Warsztat i zostali poczęstowani kawą, herbatą i innymi smakołykami. Na zakończenie artykułu, w imieniu Terapeutów i Uczestników Warsztatu Terapii Zajęciowej pragnę jeszcze raz wyrazić wdzięczność za okazywaną pomoc i wsparcie. Dzięki Waszej pomocy łatwiej jest nam funkcjonować.  Dziękujemy, że jesteście wspaniali i życzymy wam dużo zdrowia, radości i sukcesów w pracy zawodowej.
Spotkanie 15.06.2021
Autor:  Agata Kiejdrowska


"Spotkanie z Afryką"

W piątek 11 czerwca 2021 roku był dla nas bardzo radosnym dniem. Na zaproszenie Pani Basi Kucharskiej, która czuwa nad nami każdego dnia, gościliśmy w naszym Warsztacie Pana Rafała Ławskiego, który przeniósł nas na chwilę do Afryki. Dobrze, że te zajęcia odbyły się wśród zieleni, szumu wiatru i w pięknym słońcu. Wtedy wyobrażałam sobie, że przebywam w tym nieznanym dla mnie buszu, wśród dzikich zwierząt i ptaków. Dźwięki wydobywające się z bębnów utwierdziły mnie w tym, że mogłoby być tak na prawdę. Nasz gość, pokazał nam podstawy gry na bębnach afrykańskich. Zaprezentował różne rodzaje bębnów i przedstawił ich nazwy. Były to między innymi takie bębny jak: dun-duma i dundun. Służyły one do komunikacji między ludźmi w obrzędach takich  jak wesela czy pogrzeby. Dowiedzieliśmy się, że grą na bębnach, można pokazać bicie serca. Tak jak serce dziecka, bije pod sercem Matki, tak samo można to wyrazić grą na bębnach. W czasie zajęć, dowiedzieliśmy się również, że te instrumenty poprawiają koordynację ruchową, dają poczucie rytmu, uwrażliwiają nas na piękno świata i muzyki. Na naszych twarzach gościła radość, że mogliśmy się wspaniale bawić a przy okazji, poznać piękno brzmienia tych wspaniałych instrumentów. W zależności od wydawanego dźwięku przez bębny, wyobrażałam sobie również, że znajduję się w jakiejś jaskini albo idę po wysokich schodach. Dla mnie były to piękne, radosne przeżycia. Chciałabym takich chwil przeżywać więcej.  Nasz Gość zadeklarował się, że jeszcze nas wiele razy odwiedzi i liczy na współpracę i wspólną naukę.  Jesteśmy pełni emocji i wrażeń za co bardzo dziękujemy.
Spotkanie 17.06.2021
Autor: Agata Kiejdrowska

“To nie tak miało być - moc przyjaźni i wspomnienia o Agacie Rybickiej”

Ten tekst zaczynam nietypowo, bo cytatem, który chodzi mi po głowie.
“Powolnie poznawaj przyjaźń; ale kiedy ją poznasz, kontynuuj stanowcze i stale”.
                                                                                                     – Sokrates.
Pozwolę sobie na kilka słów wspomnień o Agacie, którą poznałem w naszym warsztacie a odeszła od nas w tym roku. To były czasy, gdy większość osób znałem już dobrze i ucieszyłem się, że poznałem nową koleżankę. Pamiętam jak dziś nasze pierwsze spotkanie, gdy korzystając z ładnej pogody jechaliśmy obok siebie na wózkach. Wtedy na boisku przy Szkole nr 3 w Swarzędzu doszło do nawiązania rozmowy i mojej przyjaźni z Agatą. Każdy  następny dzień przynosił nowe siły nie tylko na „cześć” ale na małe słowa a dużo dające w pokonywaniu barier między nami. Poprzez rozmowy poznałem jej pasję, o których dużo rozmawialiśmy. Agata należała do Stowarzyszenia “Start”, gdzie często brała udział w zawodach sportowych z  bocci. Z wielką radością opowiadała nam o odniesionych sukcesach. W naszym warsztacie uwielbiała zajęcia plastyczne a z czasem przekonała się do wyszywania, które jak mówiła uspokaja i uczy cierpliwości. Opowiadała mi o swoim pierwszym dniu w warsztacie, do którego przybyła wraz z mamą, by  dopełnić formalności związanych z przyjęciem. Zaproponowano jej wykonanie pierwszej pracy plastycznej- był to słoń. Tak zaangażowała się w wykonanie zadania, że prosiła mamę aby mogła zostać dłużej. Agata przekonała mnie, że nie ma czego się bać i każdego dnia  należy iść do przodu. Lubiła muzykę religijną i z chęcią angażowała się w redagowanie naszej gazetki warsztatowej “Anielska Przystań” oraz pisała artykuły do czasopisma “Filantrop- naszych czasów”. Była pasjonatką Edyty Górniak, zbierała zdjęcia, płyty swej idolki a dzięki siostrze z okazji urodzin była na jej koncercie w Poznaniu. Śledziła karierę Edyty Górniak  począwszy od zbierania wszelkich informacji i obszernej kolekcji artykułów zbieranych od ponad 20 lat, po wszystkie wydane płyty. Przesłuchanie tych utworów setki razy...to taka życiowa pasja. W wakacje uczestniczyła w spotkaniach oazowych przez   trzy tygodnie oraz jeździła z naszym stowarzyszeniem do Darłówka. Bardzo lubiła być samodzielna i cieszyła się z każdego sukcesu na który pozwalało jej zdrowie. Uwielbiała wyjeżdżać na turnusy rehabilitacyjne, gdzie odpoczywając dbała o swoje zdrowie. Chętnie brała aktywny udział w szkoleniach w warsztacie a następnie od razu opisywała wydarzenie. Zawsze pisząc mówiła mi, że lepiej pamiętasz szczegóły niż ja. Brała udział między innymi w “Projekcie 5 zmysłów” czy szkoleniach komputerowych. Mieliśmy bardzo dobry kontakt ze sobą na portalu społecznościowym, gdzie opisywała mi jak kocha zwierzęta, przyrodę i spacery. Portalowe rozmowy, to także „jak tam?”, „co tam?”, „siema?” czy „hey?” Czasem wystarczyła mi nawet sama łapka w górę, bym wiedział, że z nią i z jej zdrowiem jest dobrze. Dużo czytała a szczególnie książki przygodowe. Z wielką ochotą oglądała festiwale Eurowizji, choć nie zawsze wygrywał jej faworyt. Jak to bywa w przyjaźni bywały ciche dni, lecz nie chcę ich pamiętać, bo i po co pamiętać. To co złe chcę zapomnieć a co dobre pamiętać na zawsze: Jej uśmiech, pomocną dłoń, czasem dobrą radę i wiele, wiele innych. Szkoda, że w sytuacji dla mnie trudnej rozłączyła nas pandemia i nie mieliśmy czasu rozmawiać tyle, co dotychczas.  Nasza obecność w warsztacie i odkrywanie siebie i pasji na czas pracy zdalnej nie przeszkodziło, aby  Agata aktywnie uczestniczyła w zajęciach. Prace wykonywane przez nią i zadania zdalne wykonywała z wielką starannością, nad każdym nawet najdrobniejszym szczegółem. Zawsze miała kilka pytań co do zadanej pracy, żeby praca była prawidłowo wykonana. Szkoda, że ostatnie dwa lata mniej kontaktowaliśmy się ze sobą przez pogarszające się zdrowie Agaty oraz pandemię. Agata często pisała, że jak wróci do warsztatu, to z chęcią  zobaczy i spróbuje swoich sił  w nowo otwartej pracowni plastycznej pod kierunkiem Pani Joli a szczególnie, że nauczy się wykorzystywać technikę origami. Agato dziękuje za twoją obecność w warsztacie. Wiem, że bywało różnie między nami ale chciałbym Tobie teraz  podziękować moja Przyjaciółko za rozmowy, za lekcje życia. To co się nauczyłem od Ciebie zachowam w sercu na zawsze. Twoje słowa “pomimo trudności w życiu walcz o swoje a z biegiem czasu osiągniesz, to co chcesz”. Nie chcę  mówić żegnaj, tylko do zobaczenia. Tam u góry, gdzie teraz jesteś proszę Cię o jedno, żebyś mi się jak najczęściej śniła i podpowiadała dobrą radą jak zawsze.
Agata K 16.06
Autor: Michał Ogoniak

„Pasja przez słuchanie”
Od dziecka, gdy jeszcze sporo widziałam siadałam przed telewizorem i z niecierpliwością oczekiwałam na każdą transmisję sportową. W miesiącu czerwcu rozpoczyna się zeszłoroczne „Piłkarskie Euro 2020”, które zostało przełożone przez pandemię. Ciekawa audiodeskrypcja komentatora i barwne stroje zawodników a także odgłosy z trybun sprawiają, że nie mogę oderwać się od telewizora. Ta pasja pozostała do dziś. Zawsze czekam niecierpliwie na każdy nowy sezon piłkarski, by kibicować naszym sportowcom i cieszyć się z każdego zwycięstwa. Czasem ktoś mnie zapyta: jak to, że ty oglądasz piłkę? Przecież to nic wielkiego, bo wystarczy dobry komentarz sprawozdawczy, w którym słyszę dźwięk piłki, kibiców na trybunie, by poczuć tą niesamowitą adrenalinę. Nie trzeba wiele, żeby stać się kibicem, wystarczy włączyć telewizor i kibicować a z czasem przyjdzie również wiedza sportowa. Dla ludzi zdrowych jest to nie lada zaskoczenie, że ja osoba niewidząca czymś takim się pasjonuję. Kłopoty ze wzrokiem nie są przeszkodą w oglądaniu tego, co piękne i ciekawe ani też nie ograniczają mnie w rozmowach o sporcie. Oglądam również filmy ale najlepiej z audiodeskrypcją, które zawierają dodatkową ścieżkę dźwiękową. Opisy lektora ułatwiają mi słuchanie i wtedy wiem, co się dzieje na ekranie. Lektor opisuje miejsca akcji, kolory, ubrania i tym podobne. Szkoda tylko, że nie wszyscy wiedzą, co to jest  audio deskrypcja,  można ją znaleźć w kinach i teatrach, choć nie zawsze a to wielka szkoda. Ułatwia życie takim ludziom jak ja. Jest bardzo potrzebna, bo dzięki temu świat nabrał dla nas więcej barwy i stał się piękniejszy. Sport, filmy i książki dają radość każdego dnia mnie i innym ludziom niepełnosprawnym. Bez nich świat byłby dla mnie pusty i smutny a tak rozwija moją wyobraźnię i daje dużo radości.  Napisałam ten artykuł, żeby przybliżyć i pokazać jak ważna jest dla nas audiodeskrypcja. Dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do ułatwienia życia osobom niepełnosprawnym.
Pasja
Autor: Mirosława Penczyńska 


„Poznajmy się lepiej- Agnieszka Szydłowska”

Stowarzyszenie, to miejsce, gdzie wszyscy chętnie przyjeżdżamy i spotykamy się z naszymi przyjaciółmi. Tu rozwijamy nasze talenty i pasje oraz nawiązujemy przyjaźń z ludźmi. Pierwszego lutego 2001 roku został otwarty Warsztat Terapii Zajęciowej w Swarzędzu. Miałam przyjemność poznać się z Agnieszką Szydłowską oraz z innymi moimi koleżankami i kolegami oraz terapeutami. Uważam, że cykl "Poznajmy się lepiej", to świetny pomysł i cieszę się, że jest publikowany w czasopiśmie "Filantrop-naszych czasów". Gazeta jest poświęcona osobom  niepełnosprawnym, w którym nasz zespół redakcyjny również zamieszcza artykuły związane z życiem naszego Warsztatu. Pragnę napisać parę słów o Agnieszce Szydłowskiej, która według mnie, jest pełna energii, uśmiechnięta, zawsze życzliwa i chętna do pomocy.  Bardzo lubi muzykę i teleturnieje takie jak: "Jaka to melodia", "Szansa na sukces" oraz śledzi wydarzenia "Eurowizji". Z wielką radością angażuje się w imprezy taneczne organizowane przez Stowarzyszenie. Z wielkim zainteresowaniem bierze udział w corocznym "Balu z Mikołajami", czy naszym wewnętrznym „karnawałowym baliku".  Jej zainteresowaniem cieszą się również takie teleturnieje jak: "Milionerzy, "Postaw na milion" oraz „Koło Fortuny”. Interesuje Ją audycja, która jest codziennie emitowana w drugim programie TVP "Pytanie na śniadanie". Ogląda   również takie seanse filmowe jak: "Komisarz Alex”, "Klan", "M jak miłość”, "Leśniczówka”, "Na dobre i na złe" i inne. Cieszy się bardzo, gdy nadchodzi przez nas tak długo oczekiwany okres wiosenno-letni. Wtedy w wolne dni wyjeżdża z mamą i ciocią na działkę, gdzie bardzo lubi przebywać i przywozi dużo kwiatów do pracowni, w której przebywa w danym miesiącu. Agnieszka odznacza się również ciekawością świata i ludzi. Jak każdy z nas lubi się buntować, gdy jej coś nie wychodzi. Uważam Ją za wspaniałą przyjaciółkę. Oprócz wymienionych przeze mnie zainteresowań teleturniejami i seansami filmowymi lubi szyć i haftować. Często mówi mi, co robi w pracowni i sprawia jej dużą radość, gdy może pokazać wykonaną przez siebie pracę. Agnieszka uwielbia jeździć na wycieczki i korzysta z każdej możliwej okazji. Jest również bardzo religijna i lubi swoją parafię św. Marcina w Swarzędzu. Na pewno jak każdemu z nas, pandemia koronawirusa zmieniła życie, ponieważ nie możemy się razem spotykać i spędzać ze sobą czasu, tak jak dawniej. Aga chciałaby na pewno wrócić do Warsztatu tak, jak inni nasi koledzy i koleżanki, czeka na drugą szczepionkę. Wierzymy w to, że nadejdzie taki czas, gdy znowu wszyscy się spotkamy i będziemy wspólnie cieszyć się każdą chwilą spędzoną razem, czy w pracowni, czy na rekreacji. Bardzo miło wspominam czas, gdy byłyśmy razem w grupie. Cieszyłam się wtedy, że mogłyśmy razem porozmawiać i pożartować. Jestem przekonana, że kiedyś znowu się spotkamy i porozmawiamy.
Agnieszko! Bardzo bym chciała usłyszeć twój głos i zobaczyć twój ciepły uśmiech!
Trzymaj się!
Agata 08.06.2021
Autor: Agata Kiejdrowska



“Poznajmy się lepiej- Sylwia Zamara”

Sylwię Zamarę znam już parę lat i teraz właśnie na nią pora w naszym cyklu “Poznajmy się lepiej”. Jej życie w wtz to czas aby pokazać innym a jej samej podziękować za to jaka jest.  Przychodząc do warsztatu poznałem jej pasję, gdy przebywała w pracowni gospodarstwa domowego pod okiem instruktora. Sylwia lubi gotować i pod okiem instruktora wraz z koleżankami potrafi  wyczarować przepyszne dania. Oprócz zadań kuchennych lubi wyszywać kwiaty i obrusy na prezenty. Często żartuje i zawsze pomaga, gdy ją o to się poprosi. Bardzo lubi łamigłówki, rebusy, krzyżówki w komputerach, zręcznościowe gry ćwiczące pamięć. Jest skromna i pełna optymizmu. Na naszych imprezach,  zabawach  lubi potańczyć i serce raduje się gdy patrzy się na szczęśliwą przyjaciółkę. Sylwia jest chętna do rozmów na prawie każdy temat i bardzo mi miło, że jest taka osoba w naszym gronie. Kiedy dostanie jakieś zadanie, które jej nie wychodzi zaraz denerwuje się a moim zdaniem jest to niepotrzebnie, bo po chwili przemyśli i ponowi je aż do skutku. Sylwia jest bardzo dociekliwa i lubi wszystko wiedzieć.
W powyższym tekście zawarłem moje spostrzeżenia zgromadzone przez lata o pobycie Sylwi w warsztacie. Nasza bohaterka tak jak każdy z nas ma wady i zalety ale każdy jest jest inny i to jest ciekawe. Cieszę się, że mamy tak wspaniałą koleżankę.
Sylwia Z.
Autor: Michał Ogoniak


"Poznajmy się lepiej- Pracownia Krawiecka"

Wszystkie pracownie w naszym Warsztacie są dostosowane do naszych możliwości i potrzeb.
Tu odkrywamy nasze talenty i realizujemy naszą pasję. Każda pracownia jest wyjątkowa. Oprócz odkrywania talentów i pasji, usprawniamy się manualnie, uczymy się przyjaźni z drugim człowiekiem, ćwiczymy swój charakter i wyobraźnię, co jest dla nas bardzo ważne. W pracowni krawieckiej uczestnicy Warsztatu, mimo swoich ograniczeń, wykazują niezwykłe zdolności i umiejętności krawieckie. W tej pracowni uczymy się szyć, haftować, tkać gobeliny, wypychać maskotki, poduszki watą i granulatem. Oprócz szycia i haftowania malujemy, rysujemy a także wykonujemy obrazki z kulek i krepy.  Wszystko po to, żeby nam ułatwić życie w społeczeństwie. Nie wszyscy jednak, wyrażają chęć pracy w tej pracowni ale dzięki zaangażowaniu wspaniałych terapeutek. Pracownię obecnie prowadzą Pani Zosia i Pani Wiesia a dzięki doświadczeniu jakie posiadają możemy cieszyć się sukcesem z wykonanych przez nas prac. Darzą nas życzliwością, cierpliwością i zrozumieniem. Panie chętnie pomagają w pracy i w wykonywaniu czynności osobistych. Ogromną radością jest dla nas to, że nasze prace cieszą się zainteresowaniem wśród ludzi, którzy dostrzegają nasze potrzeby i wspierają nas w pokonywaniu trudności. W pracowni krawieckiej tak, jak w każdej pracowni w naszym Warsztacie, czujemy się jak w domu. Tu zdobywamy wiedzę a przede wszystkim, usprawniamy się manualnie. Szkoda tylko, że nie wszyscy mają tę cierpliwość, by docenić starania Terapeutów i zrozumieć, że to wszystko jest dla naszego dobra. Tak naprawdę pobyt w Warsztacie jest dla nas również oderwaniem się od codziennych problemów i pokazuje, że jak się chce, to może się wszystko.
krawiecka 16.06
Autor: Agata Kiejdrowska  


„Strach ma wielkie oczy”

Ja antyszczepionkowiec, który odkąd pojawił się wirus Covid-19 mówiłem sobie ciągle, że nie będę się szczepić.  Martwiłem się jak mój odruch spastyczny zareaguje na wkłucie dawki, czy nie odrzuci mi gwałtownie ręki, czy nie będę mieć powikłań. Moje obawy okazały się niepotrzebne, bo nic takiego, co wyżej napisałem nie miało miejsca.  12 maja o godzinie 12.00
w hali  Swarzędzkiego Centrum Sportu i Rekreacji ruszył powszechny punkt szczepień. Razem z rodzicami byłem szczepiony 13 maja. Medycy spisali się na medal, kilka sekund i zostałem zaszczepiony szczepionką Pfizer. Do tej pory żadnych efektów ubocznych, choć każdy organizm jest inny. Myślę, że jak wszyscy się zaszczepią będzie bezpieczniej, warto  dbać o zdrowie własne i swoich bliskich. Dziękuję Panu Wiceburmistrzowi Tomaszowi Zwolińskiemu za pomoc w zorganizowaniu szczepień dla osób niepełnosprawnych i  Pracownikom szpitala na Podolanach za serce włożone podczas akcji szczepień Swarzędzan. Powiem szczerze, że czułem się bezpiecznie a ofiarowane dobro powraca z podwójną siłą.
Michał 19.05
Autor: Michał Ogoniak


“Poznajmy się lepiej- Jan Lis”

Osoba którą pragnę przedstawić w naszym cyklu “Poznajmy się lepiej” to długoletni mój przyjaciel Jaś Lis. Znam Jana od małego i bywałem u niego w domu na urodzinach. Czas spędzony z Jasiem zostanie w pamięci na zawsze. Pamiętam odkrycie zainteresowań, nowych pasji poprzez rozmowy z nim i jego bliskimi. Pozwolę sobie powiedzieć, że to nieprawda, iż gdy nie mówisz nie można się porozumieć. Jasiek jest znakomitym przykładem na to, że wyraża swoje słowa przez mimikę twarzy i całego ciała.  Reaguje na słowa, muzykę i bardzo dobrze się czuje w grupie przyjaciół. Wyraża wtedy chęć do włączenia się w dyskusję na temat poruszany w danej chwili. Im więcej przebywa się z Jasiem, tym bardziej można odczytać jego  mimikę, słowa i myśli. Jaś jest już w WTZ 16 lat  i w miarę możliwości pracuje w każdej pracowni. Bardzo lubi pracownię komputerową, gdzie ogląda na YouTubie filmiki zgodne z zainteresowaniami tj. monstertracki, motory, samochody ciężarowe a także muzykę. Trzy lata temu jedna z osób znających pasję Jasia zorganizowała dla niego na 30-te urodziny "Motocyklowa niespodzianka dla super Janka", który rozpoczął się przed domem Jubilata. Wzruszył go widok 150 motorów w eskorcie policji. Przejazd motorem odbył się po okolicy i do dziś Jasiu słysząc motory uśmiecha się. Wydaje mi się, że czuł się wtedy bardzo szczęśliwy. Bardzo lubi sport i ogląda mecze reprezentacji piłkarskiej, skoki narciarskie oraz programy muzyczne. Nie był nigdy w Kanadzie, ale dobrze ją zna z opowiadań kuzynki, która przez lata tam mieszkała. Jan kocha konie i chodząc na spacery często odwiedza pobliską stajnię. Dawniej, często korzystał z hipoterapii na półkoloniach, dzięki czemu czuł się lepiej, ćwiczeń już nie ma ale zamiłowanie do koni pozostało. Mój przyjaciel dobrze pamięta, to co mu się powie jeden raz np. pamiętam jak powiedziałem mu, by pilnował w wózku mojej pozycji w wyproście. Do dziś gdy jestem obok niego podkłada rękę bym nie wypadł z wózka. Dla mnie Jasiu, to po prostu przyjaciel od serca. Chcę, żeby usłyszał przyjacielskie dziękuję. Bardzo się cieszę, że mogłem napisać ten artykuł i podsumować minione lata naszej przyjaźni, która sprawia nam obu wiele radości. Jaś jako jeden z pierwszych zaszczepił się przeciw COVID-19 i dał przykład tym, którzy boją się szczepienia.
Jan
Autor: Michał Ogoniak
 

„Moje przeżycia w pracowni ceramicznej”

Instruktorem tej pracowni jest P. Mariusz Wieliczko, który według mojej oceny jest bardzo spokojny, życzliwy i umiejący dotrzeć do każdego człowieka. Wykonywane przez nas prace dostosowuje do naszych potrzeb i możliwości.
W pracowni ceramicznej najczęściej wylepiamy foremki gipsowe gliną. Jest to dla nas bardzo dużym ułatwieniem. Osobiście wylepiam takie foremki jak: aniołki, zajączki, miski, jajka, kurczaki i inne w zależności od okazji i pory roku. Oprócz wylepiania w glinie mamy przyjemność wylepiać z masy papierowej np. obrazy. Jednym z moich obrazów był obraz pt. „Moje wewnętrzne ja”. Dzięki pracowni ceramicznej ale również dzięki innym pracowniom odkrywamy swoje talenty, w których uczymy się cierpliwości i pokory. Jest to dla nas bardzo dużą satysfakcją, ponieważ jest to nie tylko praca dająca przetrwać te trudne czasy ale również nasza rehabilitacja. Nie wszyscy jednak chcą w tej pracowni wylepiać glinę, bo trzeba mieć brudne ręce. Mimo wszystko zachęcam abyśmy tę pracę wykonywali, gdyż jest bardzo pożyteczna. Chciałabym bardzo, żeby wszystko wróciło do normalnego życia i spotkać się
z P. Mariuszem i jego pracownią „Oko w oko” i razem pośmiać się, pożartować jak to wyglądało przed pandemią.
Prac. Cer

Autor: Agata Kiejdrowska



„Poznajmy się lepiej”- Mirosława PenczyńskaMirka _28.04.2021

Mirka Penczyńska jest moją koleżanką właściwie od dziecka, ponieważ uczęszczałyśmy razem do Szkoły dla Dzieci Niewidomych w Owińskach. Mirka jest bardzo aktywną osobą, lubiącą bez przerwy mówić i często się uśmiechać. Pisze bardzo dużo listów, dzięki czemu ma szerokie kontakty z kolegami i koleżankami w całej Polsce. Chętnie bierze udział w zajęciach muzycznych, podczas których uwielbia śpiewać i wtedy mam wrażenie, że czuje się jak prawdziwa gwiazda. Może tak w tajemnicy powiem, że chciałaby bardzo znaleźć swoją drugą połowę. Ma swoje zdanie na każdy temat, nawet jeśli nie ma racji. Potrafi cieszyć się życiem i z każdego przeżytego dnia wynieść coś dobrego. Pandemia jak każdemu z nas pokrzyżowała życie i Mirka bardzo to przeżywa.  Mireczka najbardziej lubi zwierzęta, kocha przyrodę i chodzić na spacery, pisać wiersze i rymowanki. Bardzo lubi przebywać w pracowni krawieckiej, ponieważ jej pasją są gobeliny, wypychanie maskotek a także lubi wyszukiwać nowe audiobooki o  osobach niepełnosprawnych.  Bardzo chcę mojej „Mireczce” podziękować  za załatwienie czasopism, które bardzo mi pomagają w tym trudnym czasie i są dla mnie ważne.
Do zobaczenia w Warsztacie
Mirka 28.04.2021
Autor: Agata Kiejdrowska


 „Moje przeżycia związane z Koronawirusem”

„Mój przyjaciel koronawirus” zaatakował mnie 13 marca 2021. Bolały mnie wszystkie mięśnie, chociaż jeszcze nie zdawałam sobie sprawy, że mnie dopadnie i moją rodzinę. Byłam przekonana, że to grypa lub zwykłe przeziębienie. Oprócz bólu mięśni i wysokiej temperatury zaatakowała mnie biegunka, która trzymała mnie przez cały tydzień. Po wykonaniu wymazu okazało się, że jestem dodatnia i mam tego wirusa w sobie. Wymaz robiony z gardła był bardzo nieprzyjemny, bo miałam odruchy wymiotne. Nie chciało mi się w to wierzyć ale jednak tak się stało. Opanował mnie strach i smutek jak każdego z moich bliskich. Jednak dziękuję Bogu, że wirus nie zaatakował mi płuc. Nie wyobrażam sobie, żebym poszła w tym czasie do szpitala, bo położyliby mnie nie wiadomo gdzie a ja bardzo boję się  samotności. Bardziej ode mnie bała się moja Mama, która również przechodziła łagodniej tego wirusa. Wirus pojawił się u nas w domu nie wiadomo skąd. Obecnie czuję się dobrze, chociaż jeszcze jestem osłabiona,  zmęczona i zauważam u siebie, że  nadal przygnębia mnie ta cała sytuacja pandemiczna. Patrząc na to wszystko zniknęła radość z mojej twarzy. Chyba już wszyscy mamy dość masek, niepewności i nikt nie wie kiedy ta pandemia się skończy i wrócimy do normalności. Cieszę się jedynie z tego, że w czasie choroby mogłam się nareszcie wyspać. Jestem bardzo szczęśliwa, że mam już to za sobą, lecz obawiam się powikłań. Ta pandemia nauczyła mnie wytrwałości, pokory, wdzięczności do innych a tak naprawdę zrozumienia drugiego człowieka. Brakuje mi uczestniczenia w codziennych zajęciach w warsztacie i przebywania z kolegami i koleżankami oraz terapeutami. Dużą satysfakcją było dla mnie czytanie Pisma Świętego w Kościele czego mi brakuje ale również zajęć rehabilitacyjnych, które są dla mnie są ważne, zajęć muzycznych, wspólnych spotkań urodzinowych, imieninowych, wycieczek i spacerów.
Może w najbliższych dniach pojawi się promyk nadziei i nareszcie spotkamy się w naszym gronie czego sobie i innym życzę.
Agata 20.04
Autor: Agata Kiejdrowska


“Poznajmy się lepiej- Pracownia Komputerowa”


Tym razem w naszym cyklu “Poznajemy się lepiej” opisuję nie uczestnika zajęć a jedną
z pracowni. Wybrałem pracownię komputerową, choć każda pracownia ma ciekawy program zajęć. Warsztat Terapii zajęciowej istnieje 20 lat, z czasem zmieniają się terapeuci.  Można  powiedzieć, że w pracowni komputerowej poznałem wszystkich od pierwszego duetu prowadzącego zajęcia tj. P. Olgę i P. Sławka. Pewnie zapytacie czemu tak było?
Gdy byłem młodszy chodziłem na ćwiczenia do Stowarzyszenia w  momencie, gdy trwały  zajęcia w WTZ i poznałem terapeutkę. Po pewnym czasie w pracowni była P. Ania, która współpracowała z P. Olgą. Po sesji terapeutycznej z sali gimnastycznej byłem zapraszany przez panie. Pamiętam jak mówiły wejdź do nas na chwilę, porozmawiamy i zobaczysz jak pracujemy.  Dzięki temu już wiedziałem jak funkcjonuje pracownia i  pomyślałem sobie jak dobrze, że w szkole miałem do czynienia z takimi programami jak: gra “Mario”, “Pasjans”, “Paint” oraz przepisywanie książki w edytorze tekstu. W moim przypadku przy astygmatyzmie to trudne ale do zrealizowania. Pewnego dnia będąc w domu zadzwonił telefon i Pani Kierownik powiedziała, że mamy nowego terapeutę P. Marcina w pracowni komputerowej, który założył nam stronę z adresem www.spdst.org.pl. Serdecznie zachęcam do odwiedzenia i zapoznania się z naszą stroną. Potem stronę odświeżał P. Goran, który odrabiał służbę wojskową a po jej ukończeniu stał się pracownikiem warsztatu. Następnie instruktorem w pracowni komputerowej była P. Asia, któ®a współpracowała z P. Goranem. Pamiętam to jak dziś, jak wyglądał mój początek w pracowni komputerowej. Panią Asię zapamiętam jako wesołą osobę. Była czasem wymagająca, lecz zawsze podawała pomocną dłoń, gdy zaistniała taka potrzeba. Po P. Asi rozpoczął pracę P. Darek, dzięki któremu pracownia obróciła się o 180 stopni. Było dużo rysowania w programie graficznym, pisania tekstów w edytorze tekstu a dla chętnych nauka  łaciny i norweskiego. P. Bożena zainicjowała powstanie naszej gazetki “Warsztacik Anielska Przystań”, którą wydajemy po dzień dzisiejszy. Obecnie pracownię komputerową prowadzi P. Mateusz, wprowadził szereg zmian i unowocześnił pracownie. Nasza gazetka jest teraz realizowana w programie o nazwie “Publisher”, dzięki czemu jest nam łatwiej tworzyć a grafika wygląda bardziej profesjonalnie. Poza tym wykonujemy kolaże ze zdjęć, kartki okolicznościowe, poznajemy inne programy edukacyjne, piszemy bieżące artykuły o życiu w warsztacie. Wydaje mi się, że jesteśmy na bieżąco z nowymi programami informatycznymi, dzięki czemu możemy rozwijać się a efekty można zobaczyć na stronie internetowej. W pracowni komputerowej cały czas podnosimy swoje umiejętności i nabywamy cenne doświadczenie. Czasem instruktor prowadzi nas metodą prób i błędów i mam wrażenie, że  powtarzam jedną czynność 10 razy aż mi się uda. Dziękuję wymienionym Terapeutom w imieniu swoim, kolegów i koleżanek za to, że nauczyli nas, aby nie poddawać się i krok po kroku dążyć do celu i rozwijać umiejętności komputerowe.Pracownia Komputerowa 26.04.2021

Autor: Michał Ogoniak



„Poznajmy się lepiej- Barbara Kucharska”

barbara 06.04.2021
Na początku tego roku powstał pomysł na temat „Poznajmy się lepiej” .Jest to opis osób uczęszczających do Warsztatu Terapii Zajęciowej w Swarzędzu i Kobylnicy. W tym artykule poznamy lepiej Panią Basię Kucharską, która jest naszą najważniejszą osobą w Warsztacie. Warsztat Terapii Zajęciowej powstał w 2001 roku i jest to nasze okno na świat. Dzięki wspaniałym terapeutom a przede wszystkim dzięki Pani Basi Kucharskiej, która jest nie tylko naszą kierowniczką, ale również drugą matką i dba o wszystkich bez wyjątku. Troszczy się, byśmy mieli zapewnioną pracę, która jest dla nas rehabilitacją a także pomaga nam  w codziennym życiu. Lubi gdy na naszych twarzach gości uśmiech i zadowolenie z życia. Jest bardzo wyrozumiała i cieszy się z naszych sukcesów. Walczy o nasze prawa w życiu publicznym i społecznym, wspiera dobrym słowem, gdy jesteśmy smutni. Swoją postawą, pokazuje, że każdy człowiek jest ważny, szczególnie osoba z niepełnosprawnościami.
Robi wszystko, by nasze życie było łatwiejsze i martwi się o naszą przyszłość. Lubi jeździć
na rowerze i jeść słodycze. Każdą wolną chwilę poświęca dla nas by wspólnie śpiewać, czytać nam ciekawe opowiadania, modlić się i jeździć na pielgrzymki i turnusy rehabilitacyjne.
W każdej sytuacji udzieli dobrej rady i wsparcia. Pani Basi powołanie to, służba drugiemu człowiekowi i niech tak zostanie. Życzymy, dużo zdrowia i siły.

Po prostu, jest Pani wspaniała!


KOLAGE
Autor: Agata Kiejdrowska

Poznajmy sie lepiej- Agnieszka Soporowska


Porusza się na wózku tak jak ja ale aktywności każdy jej pozazdrości a szczególnie duszy wędrowcy. Ten artykuł z cyklu „Poznajmy sie lepiej” jest o Agnieszce Soporowskiej, z którą znam się dobre 24 lata. Kiedyś uczęszczaliśmy do tej samej szkoły, spotykaliśmy się na spacerach. Wiem, że lubi muzykę disco polo, ale uwielbia  przebój Alexia - Ula la la „Uh la la la I Love you baby”. Bardzo lubi muzykę, wystarczy jej wesoła melodia do tańczenia i robi to na swój sposób sprawiający sobie i nam ogromną radość.  Lubi nasze towarzystwo, wspólne rozmowy, cieszy się z tego jak komuś zrobi żart. Każda niespodzianka kończy się wybuchem śmiechu niosącym się  na cały warsztat. Najbardziej lubi przebywać w pracowni ceramicznej oraz krawieckiej, uwielbia rehabilitację, basen i pływanie na rowerku wodnym. Aga lubi ćwiczenia ruchowe, bo wie, że to pomaga dla utrzymania zdrowia.  Nie je ciasta, bo dba o linię i przynosi na śniadanie same zdrowe jedzenie jak: jabłko, marchew, ogórek . Osobiście wyrażam podziw za jej wytrwałość w  postanowieniach. Do warsztatu przychodzi ze swoją sunią, która jest jej przyjaciółką. Najukochańsza psina o imieniu „Beta” jest adoptowana ze schroniska ale, jest bardzo wdzięczna,  przyjazna i pomocna.  Pomimo niepełnosprawności „Aga” uwielbia samodzielne  wyjazdy na obozy z młodzieżą, którzy są jej opiekunami.  Bardzo dużo podróżuje i ostatnio odbyła pielgrzymkę jak co roku na Jasną Górę. Wiem, że boi się startu i lądowania samolotem, lecz przełamuje lęk by dotrzeć  w  ciekawe  miejsca jak np. do Santiago de Compostela. Często podróżuje koleją razem z mamą i wiem, że ostatnio była w Ciechocinku, Warszawie i Krakowie.  Kiedy wraca z podróży, to opowiada nam z ciekawością co robiła, gdzie była i również pokazuje zdjęcia oraz pamiątki. Opowiadania Agnieszki  z wypraw sprawiają mi ogromną radość.
Aga 25.03.2021

Autor:  Michał Ogoniak


“Poznajmy się lepiej- Rafał Bendarowicz”

Rafał w warsztacie jest trochę krócej niż ja aleMichał 19.03.2021 to nie powód, by nie znać go na tyle i małe sprawozdanie o Moim koledze napisać. Kim jest? Co lubi? Jakie ma pasje?. Pamiętam jak dziś pierwszy dzień pojawienia się Rafała u nas w Ośrodku. Zwiedzał wtedy warsztat i był pełen obaw jak to będzie. Kiedy zaczął uczęszczać z nami do warsztatu rozpoczął terapię w pracowni stolarskiej, którą bardzo polubił. Pierwsze tygodnie kolega przyuczał się do szlifowania i obróbki drewna. Jako  nowi przyjaciele Rafała  chcąc poznać go lepiej zachęcaliśmy do udziału w występach  wokalnych.
Z cichej, zamkniętej duszy „Rafcia” okazał się: „wulkanem” pełnym energii, „diamentem” scenicznym i „amantem” kobiecych serc. Kiedy Rafał wychodzi na scenę, to potrafi szybko rozkręcić imprezę a schodzi ze sceny z gromkimi brawami. Rafał ma swój nietypowy urok i scena go lubi, kocha żarty, muzykę disco polo i lubi mówić ulubione słowa do koleżanek z grupy  jak: „krepka”, „koraliki”, „makaroniki” czy „Pan Karolek”.
Lubi przedrzeźniać innych ale w bardzo komediowy sposób. Często pytany przez naszą Panią Kierownik Basię, co masz na czwartkowy obiad?, to odpowiada „tratwy”, w śmiesznym określeniu Rafała są to żeberka. Przyjacielu dziękuję Tobie za pomocną dłoń podczas kręcenia scen do filmu „W alei dnia” i nie tylko, bez Twojej bezinteresownej pomocy nie  byłoby mnie tam. Jeśli miałbym zmienić coś w Tobie, to mogę wyłącznie prosić, abyś panował nad teatralnymi emocjami a reszty nie zmieniaj, bo jesteś „niesamowity” mój kolego.


Autor: Michał Ogoniak


„Poznajmy się lepiej- Agnieszka Bagrowska”


Wśród nas jest wiele osób, które już od samego początku pobytu w warsztacie wykazują duże umiejętności w jednej dziedzinie. Agnieszka najbardziej lubi aga.bpracę w pracowni krawieckiej,
w której wykonuje niesamowite hafty i związane z tym nazwy n
ie mają dla niej tajemnic. Jestem pełen podziwu dla niej, dlatego  z cyklu „Poznajmy się lepiej”, wybrałem Agnieszkę. Bardzo się przyjaźnimy i kiedy to możliwe często ze sobą rozmawiamy. Wiem o Agnieszce dużo i pragnę to opisać.  Gdy widzę jak igła chodzi jej w ręku i  jak łatwo dobiera kolory do swoich prac, to jestem pełen podziwu.  Jednego dnia potrafi usiąść i mały obrazek wyszyje w jeden dzień, takie rzeczy to dla niej „pestka”. Od pewnego czasu pasjonuje się wyszywaniem obrazów według podanej kolorystyki i używa do tego muliny.  Druga pasja Agi to podróże te małe i te duże, ale kocha Mazury i planuje wyprawę do Augustowa oraz do Mrągowa. Na razie planuje tylko wyjazd pociągiem czy autobusem na Mapie Google, gdy ma zajęcia w pracowni komputerowej. Agnieszka bardzo lubi śpiewać i podczas przygotowań do występów wokalnych nie trzeba jej  namawiać. Zawsze cieszy się z każdego małego sukcesu  scenicznego. Agnieszka jest wielką pasjonatką ogrodnictwa i zna chyba wszystkie odmiany kwiatów, a jak czegoś nie zna, to doczyta. Lubię z nią porozmawiać na każdy temat, wyrazić opinie, jest nieskora do kłótni, jedynie do zaczepek słownych ale na wesoło. Wielką miłością darzy swego kota Alika lubiącego psoty i zabawy ze swą panią. Wydaje mi się, że spędzone razem lata w warsztacie przyniosły wiele przygód i wspaniałym wspomnień ale ciągle jeszcze się poznajemy.

Autor: Michał Ogoniak

 


"Nowa pracownia plastyczna"

Miło nam powitać w naszym Warsztacie nową terapeutkę!
Bardzo ciJolaeszymy się, że po długiej przerwie będziemy mogli ponownie rozwijać swoje zdolności plastyczne z nową terapeutką. Początek marca, to radosny dzień w naszym Warsztacie, ponieważ powstała nowa pracownia plastyczna 
a wraz z nią powiększył się Warsztat o nowych pięciu uczestników. Instruktorem tej pracowni jest Pani Jola, z którą miałam przyjemność przeprowadzić wywiad. Dowiedziałam się że, Pani Jola zapozna nas
i naszych nowych kolegów
i koleżanki z takimi technikami jak:  malowanie farbami, rysowanie i kolorowanie,  wycinanie z papieru, origami- jest to japońska forma składania papieru, techniką lepienia z masy solnej i
z plastelin
y, rozwiniemy równieżNatalia wOlayobraźnie przestrzenną
z zastosowaniem techniki
wypełniania konturów plasteliną, nauczymy się też malować na  jedwabiu. Jest to dla nas ogromna radość, że wspólnie z naszymi instruktorami oraz z nową terapeutką, będziemy z każdym dniem odkrywać inne zdolności i cieszyć się każdym dniem. 
Pani Jolu! Witamy  wśród nas!
Witamy naszy
ch nowych przyjaciół.
Myślę, że w najbliższych dniach wspólne zajęcia pozwolą nam poznać się lepiej. Narazie pandemia utrudnia terapię i musimy przebywać w stałych
grupach  i pracowniach.

Autor: Agata Kiejdrowska


„Moje 20-lecie w Warsztacie Terapii Zajęciowej”Agata i Barbara 2001

20 lat to piękne chwile w moim życiu. Moje pierwsze przeżycia związane z Warsztatem Terapii Zajęciowej są bardzo bogate, ponieważ poznałam tu wielu wspaniałych ludzi, którzy mnie otaczali i otaczają wielka troską i życzliwością. To piękne, że są tacy ludzie, którzy przekazują osobom niepełnosprawnym to, abyśmy mogli w miarę naszych możliwości normalnie funkcjonować w dzisiejszym świecie wśród ludzi zdrowych. Cieszę się bardzo, że nauczyłam się pisać na komputerze artykuły do gazet, zwiedziłam dużo ciekawych miejsc w Polsce i za granicą, czytałam Słowo Boże na mszach świętych. Żałuję bardzo, że pandemia koronawirusa pokrzyżowała wszystkim życie a szczególnie osobom niepełnosprawnym. Stowarzyszenie, to nasze okno na świat. W Warsztacie odkrywałam wiele ciekawych rzeczy, zdobywanie nowych umiejętności, udział w przeglądach- są to dla mnie najpiękniejsze przeżyte chwile.  Cieszę się, że jestem członkiem Stowarzyszenia i uczestnikiem Warsztatu Terapii Zajęciowej. Początki mojego uczestnictwa w życiu Warsztatu były bardzo trudne, gdyż ciężko było przyzwyczaić się do nowego środowiska. Teraz myślę inaczej i wiem, że mój udział w wtz to coś wspaniałego i potrzebnego, coś co pozwala rozwijać się i sprawia radość życiową oraz pozwala rozwijać nowe pasję.  Dla  mnie samo wyjście z domu jest już wielką radością a wyjście do Warsztatu do przyjaciół dopełnieniem. Jestem przekonana, że dzięki wsparciu rodziców, terapeutów, kolegów, koleżanek mogę rozwijać, utrwalać  umiejętności, pokonywać trudności życiowe, cieszyć się każdym przeżytym dniem.  Wierzę w to, że kiedyś się spotkamy w pełnym gronie i wspólnie będziemy przeżywać piękne chwile naszego życia. Tego wszystkim życzę. Nadmienię, że każda pracownia jest dla mnie bardzo ważna. W pracowni komputerowej nauczyłam się obsługiwać i pracować z syntezatorem mowy, co pozwala mi na pisanie artykułów i poszerzenie wiedzy w różnych dziedzinach życia, w pracowni krawieckiej nauczyłam się tkać gobeliny, wypychać poduszki, maskotki, w pracowni ceramicznej wypełniałam foremki gipsowe gliną, w pracowni gospodarstwa domowego pomagam w miarę możliwości w obieraniu warzyw, myciu naczyń. Uczestniczę chętnie w zajęciach muzycznych, które uczą i uwrażliwiają na piękno muzyki a wspaniała rehabilitacja ruchowa pozwala na utrzymanie kondycji fizycznej. Teraz kiedy jestem w domu bardzo żałuję, że nie mogę uczestniczyć w zajęciach. Szczególnie brakuje mi kontaktu z ludźmi i rehabilitacji ruchowej. Liczę na to, że czas pandemii szybko się skończy i wszyscy razem będziemy radować się wspólnymi chwilami i świętować z opóźnieniem 20- lecie Warsztatu.

Autor: Agata Kiejdrowska


20- lecie Warsztatu Terapii Zajęciowej
Agata K i Barbara K 2001
Kochani Uczestnicy Warsztatu Terapii Zajęciowej, Drodzy Rodzice,
Szanowni Darczyńcy i Przyjaciele.

„Wdzięczność jest pamięcią serca”
Dzisiaj mija 20 lat działania naszego Warsztatu, aż trudno uwierzyć, że to już tyle lat. W tym szczególnym dniu chcielibyśmy z całego serca podziękować Wszystkim Kochanym Ludziom, którzy pomogli utworzyć warsztat- miejsce rehabilitacji zawodowej i społecznej dla osób dorosłych z niepełnosprawnościami. Dziękujemy Panu Prezesowi Spółdzielni Mieszkaniowej Pawłowi Pawłowskiemu. Z wdzięcznością wspominamy Śp. Leszka Grajka. Dziękujemy Władzom Powiatu i naszego Miasta, Panu Staroście Janowi Grabkowskiemu, Panu Burmistrzowi Marianowi Szkudlarkowi, Radnym Powiatu i Radzie Miejskiej, Powiatowemu Centrum Pomocy Rodzinie. Dziękujemy naszym Darczyńcom i Przyjaciołom, Mieszkańcom Swarzędza oraz Ludziom, którzy wspierają nas wpłatą 1% podatku. To dzięki Wam możemy działać, rozwijać nasze talenty, rehabilitować się i cieszyć się życiem.

DZIĘKUJEMY

Barbara Kucharska, Kadra i Uczestnicy
Warsztatu Terapii Zajęciowej w Swarzędzu



“Kwiaty i piękno natury”

4 lutego Firma “Leroy Merlin” podarowała nam bardzo kolorowy  prezent. W Warsztacie zrobiło się pięknie i wiosennie, pomimo zimy za oknem. Tym prezentem okazały się kwiaty Kalanchoe podarowane dla wszystkich uczestników od naszych Przyjaciół z „Leroy Merlin”. Każdy musiał sam posadzić kwiatka w wybranej przez siebie doniczce, dobrać odpowiednią ilość ziemi oraz keramzytu i dowiedzieć się jak prawidłowo dbać o roślinkę doniczkową. Nie zapomnę ubiegłorocznych warsztatów z sadzenia roślin, które przeprowadzili pracownicy „Leroy Merlin”. Wówczas otrzymaliśmy wiedzę i praktykę z sadzenia palemki oraz dowiedzieliśmy się jak pielęgnować rośliny. Dzięki poznanej wiedzy i licząc na doświadczenie wiemy jak postępować z  roślinką, jak podlewać, przesadzać oraz jak dbać i odróżniać odmiany kwiatów.
W ubiegłorocznych warsztatach ogrodniczych poznaliśmy sposoby sadzenia i pielęgnacji roślin. Ważne, że nauka nie przepadła w tym roku i została wykorzystana. 
Wspólne  ogrodnictwo choć przez chwilę przyniosło wiele radości i satysfakcji.
Patrząc na kwiaty mam uśmiech na twarzy, zauważyłem, że kwiaty poprawiły moje samopoczucie, myślę, że umilają nasze życie.

Kwiat Leroy Merlin 10.02.2021

Autor: Michał Ogoniak

“Drugi Start w czasie pandemii”

Po 88 dniach wróciłem do przyjaciół i Warsztatu.  Z radością przekraczamy próg naszego Warsztatu i witamy się po długiej przerwie niezależnej od nas.  W Warsztacie obowiązuje zasada D.D.M.- czyli: dezynfekcja rąk, dystans, maseczka.  W pracowni komputerowej dostrzegłem dużo zmian. Cisza w komputerach przez nowe dyski SSD, pojawiły się nowe urządzenia: wycinarka skanująca Brother, projektor  a także nowe wykrojniki do robienia kartek. Nasze pianino będzie grało w innej sali niż zwykle ale z korzyścią dla nas, bo będzie w pomieszczeniu, gdzie jest więcej miejsca i nawet będzie można potańczyć.  Kuchnia  wygląda jak pracownia plastyczna ze względu na reżim sanitarny. W pracowni krawieckiej, ceramicznej oraz stolarskiej widać mniejszy ruch poprzez obostrzenia sanitarne ale i tak tworzą się tam arcydzieła.  Moi przyjaciele trochę pusto w Warsztacie, ponieważ pracujemy w mniejszych grupach. Mam  nadzieję, że wkrótce wszyscy będziemy razem.
Kolage 09.02.2021
Autor: Michał Ogoniak


„Film- Zlot Talentów 2020”


„Zlot Talentów” w 2020 roku był inny niż wszystkie ze względu na sytuację epidemiologiczną.
O wynikach konkursu dowiedzieliśmy się z filmu przesłanego przez organizatorów na skrzynkę mailową naszego Stowarzyszenia. Pragnę opisać moje wrażenia po obejrzeniu ekranizacji. Film pokazał letnie warsztaty w Puszczykowie i to jacy jesteśmy pomimo naszych schorzeń. Jedno z przedstawień dało pytanie Co zrobić by człowiek był przyjacielem drugiego człowieka? Przyjaciel  jest na każdą chwilę dobrą i złą. Najbardziej urzekł mnie utwór ”Concerto Grosso”, który został wykonany przy użyciu bębnów przez uczestników biorących udział w letnich warsztatach w Puszczykowie. Z tegorocznych  występów wokalnych, teatralnych, malarskich i fotograficznych było na przygotowanie więcej czasu.Aktorzy, wokaliści, plastycy dając z siebie 100 procent sprawili ogromną radość oglądającym i  pełno pozytywnych emocji. Teledyski pokazały mi jak przez dobrze dobrane sceny  można pokazać przyjaźń oraz piękno w okolicy, która nas otacza. W malarstwie i wokalu można było zauważyć  jak ważna jest interpretacja, by zaskoczyć  widza. W VIII „Zlocie Talentów” nie brałem udziału ale mam nadzieje, że w przyszłym roku wezmę udział. Serdecznie gratuluję tegorocznym laureatom.
Michał 01.02.2021

Autor: Michał Ogoniak


Dzień Babci i Dziadka
"WIARA I ROZUM, ZADOWOLENIE..."

W grudniu 2020 r niespodziewanie otrzymałem przesyłkę. Było to podziękowanie za udziału w  "IX Ogólnopolskim Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych fART”w konkursie literackim  "WIARA i ROZUM" zorganizowanym przez Fundację "Wiatrak'' z Bydgoszczy. Jak piszą na wstępie organizatorzy Festiwalu cytując słowa Św. JanaPawła II; "Wiara i rozum są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy. Sam Bóg zaszczepił w ludzkim sercu pragnienie poznania prawdy, którego ostatecznym celem jest poznanie Jego samego, aby człowiek — poznając Go i miłując — mógł dotrzeć także do pełnej prawdy o sobie". Cały festiwal był zainspirowany setną rocznicą urodzin św. Jana Pawła II. Aby stworzyć ten tekst na konkurs do Bydgoszczy miałem zaledwie tydzień . Pani Basia prezes naszego stowarzyszenia zaproponowała żeby opisać organizowany co roku przez nasze stowarzyszenie "Przegląd Piosenki Religijnej- Anielskie Śpiewogranie" ponieważ Ojciec Święty patronuje również temu przedsięwzięciu. "Śpiewogranie" w 2020 niestety z wiadomych przyczyn  nie odbyło się.
Poniżej zamieszczam pełen tekst, który napisałem  aby przywołać wspaniałe chwile i przypomnieć o nich wszystkim, którzy brali udział w naszym przeglądzie piosenki religijnej. Miejmy nadzieję, że nadchodzący rok pozwoli nam funkcjonować normalnie i w tym roku wszelkie nasze plany będą w pełni zrealizowane.
ANIELSKIE ŚPIEWOGRANIE
W 2005 r. nasze stowarzyszenie  postanawia zorganizować Przegląd Piosenki Religijnej Osób Niepełnosprawnych „Anielskie Śpiewogranie”, czynimy to we współpracy z parafią Matki Bożej Miłosierdzia  w Swarzędzu, a nad organizacją i sprawnym przebiegiem imprezy czuwa pani Basia Kucharska, przewodnicząca stowarzyszenia. Tym koncertem oddajemy hołd polskiemu  papieżowi Janowi Pawłowi II.  Patronat  nad naszymi prezentacjami  wokalnymi obejmuje ks. Arcybiskup Stanisław  Gądecki , który udziela nam swego błogosławieństwa . Pamiętam rok, w którym otrzymaliśmy pozdrowienia i podziękowania za organizację przeglądu od Ojca Św. Benedykta XVI. W organizacji finansowo i medialnie wspierają nas powiat poznański  i  gmina Swarzędz. Drukarnia Swarzędzka dba o wydrukowanie śpiewników , tak aby każdy znał tekst i mógł  również pośpiewać mniej znane pieśni.  Nasze stowarzyszenie dba  o wystrój  kościoła , stroimy ołtarz kwiatami i kolorowymi  materiałami oraz aniołami dzięki temu, każdy przegląd jest inny co roku.  Przed wydarzeniem  tworzymy plakaty, dyplomy,  statuetki, każdy wykonawca i gość otrzymuje „Anioła” wykonanego w naszym warsztacie. Zespoły z diecezji poznańskiej  przygotowują repertuar.  Najbardziej znane i wpadające w ucho pieśni to; „Idzie Mój Pan”,” Już teraz kwitną we mnie Twe ogrody” czy „Abba Ojcze”.  Kubek, torba,  parasolka, koszulka z nadrukiem , to indywidualna pamiątka dla każdego uczestnika. Podczas istnienia przeglądu trzykrotnie zmieniali się proboszczowie parafii, każdy z nich kontynuuje  dzieło poprzednika. Repertuar piosenek potrafi wzruszyć, zabawić a nawet zachęcić do tańca i wspólnego  śpiewu  z wykonawcami. Zespoły wraz z zebranymi gośćmi wychwalają Pana swym śpiewem,  bo „kto śpiewa ten dwa razy się modli”.  Co roku do momentu aż nasz Papież został wyniesiony na ołtarze śpiewem prosiliśmy o Jego beatyfikację. Teraz, gdy jest Święty całe nasze Stowarzyszenie im. Leszka Grajka w Swarzędzu wraz  z przyjaciółmi wierzy, że patrzy na nas z nieba i na pewno śpiewa razem z nami,   bo jakby nie miał  wspomóc tych,  o których mówił  „Oni są przyszłością świata”. Muzyka leczy nas, zapominamy o kłopotach dnia codziennego  jakie stawia przed nami życie. Każdy  z nas posiada dar od Boga.   To On daje występującym na przeglądzie pozytywną energię i ogromną radość. Każdy z koncertów „Anielskiego Śpiewogrania”, to także występ zaprzyjaźnionych  z nami  artystów:  Pani Urszuli  Jankowiak oraz Pana Michała Marca. Są to  nasi przyjaciele z opery, na których możemy   zawsze liczyć. Zaskakują nas co roku innym wykonaniem „ Ave Maryja”  napisanego przez innego kompozytora, jest to zawsze piękna i wzruszająca chwila, która otwiera nasz przegląd. Cieszymy się również, że co roku  jest  z nami Pani Halina Benedyk, która  zna nasze możliwości wokalne i  wspiera nas swym głosem i doświadczeniem . Uroczystość zawsze rozpoczynamy modlitwą do Anioła Stróża oraz ukochaną pieśnią oazową Jana PAWŁA II  " Barką",  śpiewa ją cały kościół . Przez 15 lat nie pamiętam , by był  jakikolwiek  słyszalny szept  w  czasie występu.   Cały kościół oklaskuje artystów zawodowych i nas artystów z niepełnosprawnościami z rodzinami.
 Dobry Boże, dziękujemy za Papieża Jana Pawła II, który tak bardzo rozumiał potrzeby osób niepełnosprawnych. Do Niego prosto do nieba puszczamy trzysta kolorowych   balonów napełnionych helem. Dziękujemy  za udany koncert i prosimy aby odbyły się kolejne wokalne zmagania. Janie Pawle Święty proszę  czuwaj  i wspomagaj nas. Jaka szkoda, że  przez pandemię  XVI  Anielskie Śpiewogranie pozostało naszym marzeniem a edycja „on Line” trudna jest do realizacji. Jak Bóg da spotkamy się za rok.
Michał 26.01.2021

Autor:  Michał Ogoniak


"NA 30- LECIE
OD OTWARCIA WTZ"Mich O. 14.01.2021
 
Nowy lokal remontują, bo warsztaty tam szykują, to wszytko z okna widziałem i pracowników pilnowałem.
Nastała i ta chwila, trzeba program przygotować i wszystkim ludziom podziękować.
Imprezę zakończono gdy klucze wręczono Pan Leszek Grajek
i Prezes Pawłowski to uczynił, a szefowa im dziękuję z serca mówi to co czuje  

Każdy uczestnik WTZ siebie dobrze zna więc i pasje swoje ma
po pracowaniach oprowadzę i tajemnic trochę zdradzę

W komputerach ulepszamy swoje umiejętności, by wykorzystać to
w przyszłości. Tu ze słowem też pracujesz gdy imprezy
i wydarzenia opisujesz

W naszej kuchni pysznie jemy za śniadania dziękujemy.
Gdy z kuchnią dobrze grasz - to na kawę możesz wpadać

U krawcowych igła z nitką wciąż pracuje gobeliny i hafty produkuje przy tym czasu nie marnuje
Ja o tym dobrze wiem, że tak  krawiec kraje jak mu materii staje
Ceramika super sprawa. Gdy chce rękę swą usprawnić to wystarczy ją wyrobić by tą sprawność przysposobić
Motoryka mała ważna rzecz , aby sprawne ręce mieć
Pędzle, farby ważna sprawa -- tej pracowni to istota niebywała
bo jak obraz zechcesz stworzyć to w plastycznej musisz się przyłożyć
Tutaj nic innego jak tylko wyginam śmiało ciało na całego
Pani Mirka, Pani Gosia oczywiście i Pani Zosia - nasza trójka od finansów 
O porządek u nas dba a na imię Truda ma, pielęgniarka jest morowa do pomocy nam gotowa. Tu ze słowem popracujesz kto to taki czy już wiesz- logopeda ważna sprawa ona mowę nam poprawia
Nasz psycholog też doradzi jak z przyjaciółmi się nie wadzić i do zgody doprowadzić.
W stolarskiej się wycina i aniołki to jest chwila.
To biuro to szefowej  tu decyzje zapadają co i jak robić mamy bo my wszyscy to kochamy
Nieopodal Swarzędza, że tak powiem, w Kobylnicy  20 osób grupa liczy 
Pamiętam też podróże. Józefowo czy Rogowo za wszystko panu Ireneuszowi dziękujemy
Psy do drogi są gotowe a zabawa z nimi to leczenie
To Maryja wciąż mnie woła chodź tu do mnie, będziesz blisko przy ołtarzu
O czym jeszcze trzeba wspomnieć to nasz balik pełen zabaw i radości i u dzieci i u gości
Co przeze mnie zapamiętane to w tym tekście zapisane.

Autor: Michał O.



koło łowieckie

Brawo dla Michała

Za Wspomnienie z pierwszych lat działalności Stowarzyszenia

"Stare dzieje na 30- lecie"
Michał O
- Ósmy grudnia dzień magiczny i prześliczny, bo otwarto nam budynek terapeutyczny
- Choć piwnica to malutka na spotkania wesolutka 
- Gimnastyka też w dwójce ruszyła

- Wanna hydro też było i nasze ciało rozluźniło, wnet napięcia się pozbyło
- Tą sytuacją zaskoczony wracasz prędko ubawiony i do kulek tam wrzucony po terapii nie jesteś zmęczony.
- Czy z Czwartaków i Nowej Wsi z mej głowy umknęło coś o tym czasie wyjątkowym?
- Pomieszczenia po bilardzie, to szmat czasu w naszej karcie, bo tam teatr z naszą Madzią był
- Gdy Małego Księcia odegraliśmy, to i szefową tą piosenką
zaraziliśmy
- Każdy wtorek wpół do siódmej, to dźwięk muzyki był przecudny
- Te lata już minione przy nich było to mówione, każdy śpiewać może, bo ten koncert nam pomoże, ksiądz euforia znakomita a nawet telewizja tu pobita. Znani ludzie występują i „Ich Troje” dopingują a pancerni super sprawa, bo to humor i zabawa. Ewa z Markiem „Szanse na Sukces” prowadzą i na stres coś doradzą
- Konik Bajka zakupiony suchym chlebem był karmiony, jazda na niej super sprawa,
bo tu leczenie i zabawa
- Pamiętaj jak nasz generał był morowy i na wyjazd autobusu zawsze gotowy.
W pojeździe sypie żartem prosto z głowy, czy to basen czy palmiarnia to ta trasa jest utarta. Kilometry w nogach ma, bo się dobrze na tym zna.
- Gruszczyn- taki sad tam się mieści pełen wiśni i czereśni. Dwa tygodnie różnych zabaw i terapii z przyjacielem kto to taki? Wolontariusz- kumpel zabaw no i draki. Tu Eleni też przybyła figle psoty swoim śpiewem umiliła. Kiedy wspomnę tamte chwile półkolonii jak ksiądz Jasiu wraz z Biskupem swoją wizytę nam złożyli. Ja delegat zgromadzenia przed biskupem miałem wystąpienia o wakacjach tu w Gruszczynie.
- Drużyny są gotowe dziś do zmagań przebojowe Kórnik, Swarzędz czy Goślina, gdzie nie spojrzeć  tam jest wesoła rodzina. Sport to zdrowie, każdy to wie  olimpiada u sąsiada i do Swarzędza wpaść wypada. Olimpiadę opisałem, bo wrażenia takie miałem.
Niech odgadnę co mam na myśli, teraz bo na rajdach miło było i wiele wspomnień się ukryło.
Ja nie pisarz, ni poeta- mej pamięci, to jest dzieło, bo 30 lat ogarnęło

Autor: Michał O.




"Stolica europejskiej piosenki"

W tym roku Polska miała zaszczyt być trzeci raz organizatorem konkursAgata Ru piosenki dla dzieci - Eurowizja Junior. Tegoroczna edycja odbyła się od Hasłem „Raduj się świecie”. Po ubiegłorocznym zwycięstwie Wiktorii Gabor w Gliwicach w ostatnią niedzielę listopada stolica Polski - Warszawa stała się również stolicą europejskiej piosenki. Laureatka ubiegłorocznych zmagań otworzyła widowisko muzyczne swoim Przebojem ,,Superherow”. Towarzyszyła jej grupa taneczna. Warto wspomnieć, że choreografię całego koncertu tworzył słynny Agustin Egurrola. Nastąpiła prezentacja dwunastu państw, które brały udział w koncercie, mogliśmy podziwiać popisy wokalne zespołów, solistów oraz solistek z takich krajów jak: Niemcy, Kazachstan, Holandia, Serbia, Białoruś, Polska, Gruzja, Malta, Rosja, Ukraina Hiszpania, Francja. Po multimedialnej prezentacji wykonawców przedstawieni przez Wiki na scenie pojawili się czołowi polscy prezenterzy  Ida Nowakowska, Rafał Brzozowski oraz Małgorzata Tomaszewska, którzy po powitaniu przedstawili zasady konkursowe i zaprosili na muzyczną ucztę. Uczestnicy tradycyjnie wykonywali swe utwory w języku angielskim, angielskim lub ojczystym. Przed każdym występem przy pomocy prezentacji multimedialnej mogliśmy wybrać się na wycieczkę po Polsce i zobaczyć najciekawsze zakątki naszego kraju oraz podziwiać popisy taneczne tancerzy z grupy Agustin Egurroli. W odniesieniu do pandemii również ujrzeliśmy jak poszczególni reprezentanci startującego w konkursie kraju dziękują przedstawicielom konkretnych zawodów, którzy w tych trudnych chwilach służą pomocą swoim obywatelom. Specjalnie na koncert jako tło przygotowano grafiki komputerowe dopasowane do każdego występu. Koncert prezentował różne poziomy wokalne. Artyści włożyli całe swoje serce w wykonywane przez siebie utwory, jednak moją uwagę przykuło tylko kilku wykonawców. Występująca jako druga kazachstanka Karakat Baszanowa z piosenką „Forever”. Wokalistka obdarzona ciekawym głosem o ładnej barwie. Jej stylizacja - zwiewna biała sukienka wśród gór wyświetlanych w tle wyglądała przepięknie mimo, że stojąc na podwyższeniu nie tańczyła. Nie rozumiałam tekstu , ale patrzyłam na występ i słuchałam z prawdziwą przyjemnością. Jako trzeci z kolei zaprezentowała się zespół ,,Unity'' z piosenką „Best Friends”. Cztery skoczne dziewczyny o mocnych głosach tańczące w kolorowych zwiewnych krótkich sukienkach wyglądały pieknie. Piosenka wpadająca w ucho, której melodię można było zanucić.
W przerwie pomiędzy występami odbywały się krótkie wywiady z uczestnikami konkursu. Kolejną artystką, której wykonanie  przypadło mi do gustu była Gruzinka Sandra Gadelia z kompozycją „You Are Not Alone”. Nastolatka o mocnym niskim głosie, smukłej budowie ciała, w dopasowanej do sylwetki czarnej tunice w kwiatki wyglądała ślicznie. Dopełnieniem całości były tancerki w wianuszkach z kwiatków, które nawiązywały do stroju wykonawczyni utworu. Sofia Feskowa z Rosji wyglądała jak księżniczka,  aksamitnym głosem zaśpiewała piosenkę pod tytułem „Moj nowyj dień” Oczarowała mnie swym wyglądem i wokalem i poczułam się jak w bajce. Ostatnią uczestniczką konkursu i wykonawczynią, która ujęła mnie swym delikatnym młodym głosikiem była francuska Valentina. Zaśpiewała utwór „J’imagine”. Gdy zakończono konkursowe szranki zaprezentowano skrót wszystkich występów, otwart
Agata R1o linie telefoniczne a prowadzący konkurs przypomnieli zasady głosowania publiczności. Następnie za pośrednictwem transmisji multimedialnej głos zabrał zwycięzca ubiegłorocznego konkursu Eurowizji dla dorosłych Duncan Laurence zapowiadając swoje trio z Rokasną Węgiel i Wiki Gabor w piosence „Arcade”. Po występie  po raz kolejny przypomniano skróty wszystkich prezetnacji wokalnych i  zasady głosowania. Czekając na wyniki mogliśmy ponownie delektować się widokiem tancerzy Agustina Egurroli oraz cudownym wokalem Alicji Szemplińskiej w utworze „Empires”, której jako tancerka towarzyszyła współprowadząca koncert Ida Nowakowska. Po tym występie nastąpiło zamkniecie linii smsowych. Następnie wszyscy artyści występujący w konkursie odśpiewali piosenkę „Móve the word”.  Nadeszła długo oczekiwania chwila ogłoszenia wyników głosowania jurorów i publiczności. Połączono się po kolei z wszystkim krajami, których reprezentanci występowali aby przyznali punkty od jury. Następnie na scenie weszła Wiki Gabor ze statuetką, którą zdobyła w zeszłorocznym konkursie
i przyznano p
unkty od publiczności. Ostatecznie zwycięstwo odniosła jedna z moich faworytek młodziutka francuska Valentina. Alicja Tracz uplasowała się na dziewiątym miejscu. Gdy ucichły brawa i gratulacje a prowadzący pożegnali się z widzami zwyciężczyni jeszcze raz zaprezentowała wygraną piosenkę.
 
Autor: Agata Rybicka







Archiwum



 

Kontakt

STOWARZYSZENIE PRZYJACIÓŁ DZIECI SPECJALNEJ TROSKI im. Leszka Grajka w Swarzędzu

Adres :      os. Kościuszkowców 13
                   62-020 Swarzędz

E-mail :      spdst@wp.pl

Telefon :    tel. (+48.61) 651 52 86            
                  fax. (+48.61) 651 88 68
                  tel. 604 45 46 75

NIP 777-22-15-371
REGON 631081837
KRS 0000021128
nr konta: 53 1020 4027 0000 1502 0358 4836